Z racji jesieni zaczął się w naszej rodzinie sezon na pieczenie muffin. No i na marchewkę. Sama nie wiem dlaczego, ale właśnie o tej porze roku marchew ma u nas największe "wzięcie";)
Muffinki marchewkowe mają wiele zalet, ale dla mnie najważniejsze jest to, że są ciemne i korzenne, choć nie uświadczysz u nich uczulającego niektórych kakao.
S k ł a d n i k i:
2 szklanki marchewki utartej na cienkich oczkach
1 szklanka mąki razowej
0,5 szklanki cukru
2 jajka
0,5 szklanki oleju
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka (płaska) sody oczyszczonej
łyżeczka cynamonu
łyżeczka imbiru
do przybrania 12 śliwek suszonych
W y k o n a n i e:
Wymieszaj oddzielnie suche składniki, oddzielnie mokre a następnie połącz je ze sobą.
Wyłóż foremkę papilotkami, nałóż ciasto, udekoruj każdą muffinkę 1 śliwką przeciętą na pół.
Piecz w piekarniku rozgrzanym do temp. 180-200, przez ok. 20-25 min (aż patyczek włożony w ciasto będzie suchy).
S m a c z n e g o!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz