poniedziałek, 30 października 2017
Kulinarnie: pesto z pietruszki
Ostatnio kroiłam pietruszkę. Ponieważ mam jakąś obsesję na punkcie "nie marnowania" w kuchni włącza mi się "inżynier pomysłów" jak to mawia o mnie Marta.
Przypomniałam sobie, że Autorytety kulinarne wspominały o zrobieniu pesto z pozostałych pędów pietruszki, przypomniałam sobie podstawowy skład i tak powstało pierwsze pesto pietruszkowe made by Anna ;-)
Spróbujcie.
S k ł a d n i k i:
- pędy pozostałe po krojeniu natki pietruszki
- łyżka pokrojonej cebuli dymki lub szczypiorku (spora ;-) )
- 2 łyżki słonecznika (jeśli masa okaże się zbyt płynna, to więcej, ale dodaj już jak zblendujesz)
- 2 łyżki oleju z lnu (daj inny jeśli wolisz, jeśli masa wyjdzie zbyt sucha, to więcej, ale już po zblendowaniu)
- sól, piepsz do smaku, trochę soku z cytryny
W y k o n a n i e:
- wrzuć składniki do miski, zblenduj, przypraw, zjedz np. z chlebem razowym :-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz